wtorek, 7 kwietnia 2015

Pasta z makreli

Jak Wasze brzuchy poświątecznie? Bardzo najedzone? Nie możecie już patrzeć na  świąteczne mięsa, wędliny i ciasta? Proponuję dla odmiany lekką pastę kanapkową z wędzonej makreli na śniadanie albo kolację. 
Ja lubię takie pasty kanapkowe, bo są fajnym sposobem na urozmaicenie kanapek.

PASTA Z MAKRELI



Składniki:

1,2 makrele wędzone
3 jajka
1 cebula
2 łyżeczka koncentratu
2 łyżki majonezu
sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

Makrele obieramy ze skóry i usuwamy wszystkie ości. Przekładamy do miski i rozdrabniamy widelcem  (można też przemielić w maszynce do mielenia). Jajka gotujemy na twardo i kroimy w małą kostkę. Cebulę obieramy i także kroimy w kostkę. Jajka i cebulę dodajemy do makreli. Dajemy koncentrat, majonez oraz sól i pieprz do smaku. Mieszamy dokładnie do połączenia składników.



 

sobota, 4 kwietnia 2015

Wesołego Alleluja


Kochani niech te święta będą słodkie, smaczne, pełne radości, spokoju 
i niech pozwolą Wam odetchnąć przez chwilę od codzienności. 
Wesołych Świąt !



piątek, 3 kwietnia 2015

Schab pieczony


Dzisiaj zdradzę Wam prosty przepis na schab pieczony według, którego od wielu wielu lat moja mama robiła domowe świąteczne pieczyste. Teraz według tego przepisu korzystam ja, bo nie wyobrażam sobie świątecznego stołu bez pieczonego w domu schabu.

SCHAB PIECZONY



Składniki:

1 kg schabu bez kości
4 ząbki czosnku
1/3 łyżeczki soli 
1/3 łyżeczki pieprzu
3-4 łyżki majeranku
smalec do smażenia


Przygotowanie:

Schab nacieramy solą i pieprzem oraz przeciśniętym przez praskę  czosnkiem. Obtaczamy dokładnie w majeranku i tak zapeklowany odstawiamy na całą noc do lodówki.Po tym czasie schab obsmażamy na głębokiej patelni z każdej strony około 5 minut. Patelnię zdejmujemy z ognia, mięso podlewamy szklanką wody i wstawiamy ponownie na ogień pod przykryciem, aby mięso mogło się powoli dusić. W taki sposób mięso pieczemy przez godzinę co jakiś czas przewracając je na inną stronę. Trzeba uważać aby mięso się nie przypaliło,jeśli woda wyparuje trzeba jej dolać. Po "upieczeniu" schab odstawiamy do ostygnięcia.

Schab można też upiec w piekarniku w rękawie do pieczenia w 190 stopniach przez około 80 minut.


Można podawać jako wędlinę lub w grubszych plastrach na ciepło.





czwartek, 2 kwietnia 2015

Śledzie marynowane


 Kolejnym daniem , a właściwie przystawką ze świątecznego menu będą śledzie marynowane w occie. Śledzie akurat mają za sobą długą tradycję na naszych stołach i pojawiają się przy każdych świętach. Można je przygotować na wiele sposobów: w śmietanie, w oliwie, kwaśne albo ostatnio coraz częściej spotykane na słodko.  Zauważyłam nawet,że trend robienia śledzi na słodko rozwija się w kierunku połączeń z owocami egzotycznymi,co jest dla mnie lekko zaskakujące. U mnie w domu od lat robi się je jednak w ten sam, tradycyjny sposób: w śmietanie lub marynowane - przyznam,że takie lubię najbardziej :)

ŚLEDZIE MARYNOWANE


Składniki:

kilka filetów śledziowych solonych
1 szklanka mleka
1/2 szklanki octu 10%
2 szklanki wody
4 liście laurowe
5 ziaren ziela angielskiego
1 cebula
1 łyżka cukru

Przygotowanie:

Filety śledziowe płuczemy w zimnej wodzie,a następnie moczymy w misce z wodą z dodatkiem mleka przez 5-6 godzin,aby pozbyć się nadmiaru soli. Śledzie będą delikatniejsze.

Po tym czasie opłukujemy śledzie i kroimy na mniejsze kawałki. Wkładamy je do marynaty (najlepiej w dużym słoiku) na co najmniej 2 dni.

Marynata/ ocet :

Podgrzewamy na małym ogniu wodę , do której dodajemy liście laurowe, ziele angielskie oraz ocet, cukier i pokrojoną w pióra cebulę. Kiedy marynata się zagotuje, zdejmujemy z ognia i studzimy. Dopiero zimnym octem  z cebulą możemy zalać śledzie.

 ( Musicie sprawdzić według swojego smaku czy z podaną ilością octu marynata wam smakuje - nie jest za słaba/mocna. Można dolać trochę wody aby ją rozcieńczyć  lub octu aby była mocniejsza)

Wielkanocne Smaki - edycja V

wtorek, 31 marca 2015

Nóżki w galarecie




Kolejną odkurzoną potrawą z dawnych lat według przepisu mojej mamy będą nóżki w galarecie vel.  galaretka. Z tego dania akurat najbardziej smakowała mi sama część galaretkowata połączona z octem. Samodzielnie robiłam ją pierwszy raz wyszła smaczna,ale mało przejrzysta. Jak  się później dowiedziałam sekretem klarowności galaretki jest to, że trzeba gotować ją wolno, na bardzo małym ogniu.  

GALARETKA WIEPRZOWA / NÓŻKI


Składniki:

2,3 nóżki wieprzowe
1,5 litra wody
1 cebula
1 marchew
3-4 liście laurowe
4 ziarna ziela angielskiego
3 ząbki czosnku

Przygotowanie:

Cebulę obieramy i opalamy nad palnikiem,aż zrobi się prawie czarna (ja kładę ją na palniku kuchenki gazowej).
Nóżki dokładnie czyścimy,myjemy. Wkładamy je do wody i gotujemy. Kiedy woda się zagotuje i pojawią się "szumy" zbieramy je, a do garnka wrzucamy obraną marchew i opaloną cebulę oraz ziele i liście laurowe. Gotujemy wywar na bardzo małym ogniu przez 4 godziny (marchew trzeba wyjąć wcześniej jak będzie miękka). 
Po tym czasie nóżki powinny już się rozpadać. Przez durszlak przelewamy do oddzielnego naczynia powstały podczas gotowania wywar,do którego dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. 
Nóżki i marchewkę studzimy.(cebulę,liście i ziele można wyrzucić)
Ostudzone nóżki obieramy ze skóry i kości zostawiając samo mięso. Kawałki mięsa oraz pokrojoną marchewkę układamy w miseczkach, dodajemy odrobinę soli i pieprzu,a następnie zalewamy wywarem. Odstawiamy do wystygnięcia na kilka godzin.


Wielkanocne Smaki - edycja V

poniedziałek, 30 marca 2015

Ozorki w chrzanowy sosie


Ozorki, szczególnie te w galarecie, jak i ryby czy nóżki w galarecie królowały na świątecznych stołach na przełomie lat 80 i 90-tych, latach mojego dzieciństwa. W tym roku,trochę za sprawą mojej mamy święta będą w stylu lat 90. Na stole pojawią się potrawy świąteczne w  odkurzonym/ odświeżonym wydaniu  z zeszytu mojej  mamy. 
Na pierwszy rzut idą ozorki.
Wiem, to nie brzmi dobrze,ale wbrew temu naprawdę dobrze smakuje. Zapewne wielu osobom na samą myśl,że miałyby zjeść ten typ mięsa robi się słabo,tak jak mi na myśl o jedzeniu ślimaków albo małż itp., ale przekonałam się, że dobrze przyrządzone mięso z odpowiednimi dodatkami naprawdę smakuje i nie ma co się zrażać nazwą albo przykrymi wspomnieniami z dziecięcych lat,bo każdemu z nas z wiekiem smak się zmienia.


OZORKI W CHRZANOWYM SOSIE 


Składniki:


2,3 sztuki ozorków wieprzowych
2 litry wody
4 ziarna ziela angielskiego
4 liście laurowe 


sos chrzanowy


1 kubek śmietany 18% (200 g)
3 łyżeczki chrzanu ze słoiczka
sól i pieprz do smaku


Przygotowanie:

Ozorki myjemy dokładnie, ale nie obieramy ze skóry, wrzucamy do wody i gotujemy około 10 minut, kiedy zbiorą się "szumy" zmieniamy wodę i dodajemy ziele angielskie, liść laurowy i gotujemy ozorki ponownie około 2 godzin, aż zmiękną. W tym czasie przygotowujemy sos. 

Do śmietany dodajemy chrzan i podgrzewamy na małym ogniu, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. 

Kiedy ozorki będą miękkie , wyjmujemy je z wody i obieramy ze skóry, najlepiej to zrobić na ciepło kiedy skóra łatwo odchodzi. Obrane ozorki kroimy i polewamy sosem chrzanowym. Pokrojone ozorki można oczywiście wrzucić do sosu aby były nim pokryte w całości. 







Wielkanocne Smaki - edycja V

sobota, 28 marca 2015

Keks

Plan na dzisiaj wykonany.Wiosenne porządki mam już za sobą, a więc czas zabrać się za planowanie menu na Wielkanoc.  Święta się zbliżają i naszła mnie ochota na coś słodkiego, świątecznego, ale nie skomplikowanego. Typowo świątecznymi ciastami są babki i mazurki,ale na nie będzie czas w przyszłym tygodniu, więc dzisiaj padło na keks,którego bardzo dawno nie jadłam,a robi się go w miarę szybko. Gdybyście mieli w planach zrobić keks na święta wrzucam przepis i małą podpowiedź: keks najlepiej upiec 2-3 dni przed świętami (owijamy w ściereczkę i odstawiamy w chłodne miejsce)wtedy jest najlepszy.


KEKS 


Składniki:
4 jajka
250 g margaryny
100 g cukru
2,5 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/4 szklanki mleka
100 g mieszanki keksowej

Przygotowanie:

Margarynę ucieramy z cukrem na puszystą masę. Ucierając dalej dodajemy po jednym żółtku, a następnie mąkę z proszkiem do pieczenia,później mleko. Do ciasta wsypujemy mieszankę keksową i mieszamy. 
Białka ubijamy w oddzielnym naczyniu i dodajemy do ciasta delikatnie mieszając. Tak przygotowane ciasto przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na 55 minut. 



Wielkanocne Smaki - edycja V

środa, 25 marca 2015

Żytnie ciasteczka z orzechami i skórką pomarańczową


Zanim wpadniemy w szał zakupów i wypieków typowo świątecznych i zaczniemy to całe przedświąteczne szaleństwo, polecam małe co nie co do porannej albo przedpołudniowej kawki.
 Dzisiaj na deser mamy słodkie, pachnące i chrupiące ciasteczka z orzechami.

ŻYTNIE CIASTECZKA 
Z ORZECHAMI I POMARAŃCZĄ


Składniki:
1,5 szklanki mąki żytniej
30 gram masła
1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/4 szklanki mleka
5 łyżeczek syropu klonowego  

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
3 łyżki orzechów nerkowca lub pistacji
skórka pomarańczowa otarta  z 1/2 pomarańczy

polewa:
1/2 tabliczki białej czekolady


1 łyżka śmietany
Przygotowanie:

Mąkę żytnią łączymy z proszkiem do pieczenia i cukrem.Dodajemy pokrojone masło oraz posiekane orzechy nerkowca lub pistacje i skórkę z 1/2 pomarańczy. W szklance mieszamy mleko , ekstrakt waniliowy i syrop klonowy i dodajemy do suchych składników. Wyrabiamy ciasto, które następnie wkładamy do lodówki na godzinę. Po tym czasie ciasto rozwałkowujemy wycinamy ciastka.
Pieczemy w 180 stopniach przez około 15 minut.

polewa:
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dodajemy do niej śmietanę, mieszamy do połączenia składników. Przestudzona polewamy upieczone ciastka. (ja dodatkowo posypałam suszona skórką pomarańczową) 





niedziela, 22 marca 2015

Krem z czerwonej soczewicy


Smaczne, zdrowe, kolorowe..Kolejna odsłona cyklu zupy na niedzielę. W końcu kiedy jak nie w weekend mogę znaleźć czas na małe kuchenne eksperymenty. W tygodniu zwykle nie mam tyle czasu, żeby gotować wymagające czasu zupy, więc to właśnie w weekendy zaprzyjaźniam się z nowymi smakami kremowych zup. 
Dzisiaj w menu prosty krem z czerwonej soczewicy. Soczewica niedawno powróciła do łask podobnie jak wspomniany przed tygodniem topinambur. Często używana jest w kuchni wegetariańskiej, zawiera dużo białka, więc z powodzeniem zastępuje mięso. Jest idealna nie tylko do zup albo sałatek, ale można zrobić z niej też np. pasztet (przepis tutaj ). Dodatkowym plusem soczewicy jest, to że daje poczucie sytości, więc zmniejsza apetyt na przekąski między posiłkami.
oczewica czerwona, która jest najpopularniejsza, to pozbawiona łupinki soczewica brązowa (dzięki braku łupinki jest lepiej przyswajana przez organizm). Czerwona soczewica łatwo się rozgotowuje, dlatego jest idealnym składnikiem zup. Dodatkowo nie wymaga wcześniejszego namaczania.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/soczewica-wlasciwosci-zdrowotne-i-wartosci-odyzwcze-soczewicy_41091.html


oczewica czerwona, która jest najpopularniejsza, to pozbawiona łupinki soczewica brązowa (dzięki braku łupinki jest lepiej przyswajana przez organizm). Czerwona soczewica łatwo się rozgotowuje, dlatego jest idealnym składnikiem zup. Dodatkowo nie wymaga wcześniejszego namaczania.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/soczewica-wlasciwosci-zdrowotne-i-wartosci-odyzwcze-soczewicy_41091.html
Soczewica czerwona, która jest najpopularniejsza, to pozbawiona łupinki soczewica brązowa (dzięki braku łupinki jest lepiej przyswajana przez organizm). Czerwona soczewica łatwo się rozgotowuje, dlatego jest idealnym składnikiem zup. Dodatkowo nie wymaga wcześniejszego namaczania.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/soczewica-wlasciwosci-zdrowotne-i-wartosci-odyzwcze-soczewicy_41091.html
Soczewica czerwona, która jest najpopularniejsza, to pozbawiona łupinki soczewica brązowa (dzięki braku łupinki jest lepiej przyswajana przez organizm). Czerwona soczewica łatwo się rozgotowuje, dlatego jest idealnym składnikiem zup. Dodatkowo nie wymaga wcześniejszego namaczania.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/soczewica-wlasciwosci-zdrowotne-i-wartosci-odyzwcze-soczewicy_41091.html
Soczewica czerwona, która jest najpopularniejsza, to pozbawiona łupinki soczewica brązowa (dzięki braku łupinki jest lepiej przyswajana przez organizm). Czerwona soczewica łatwo się rozgotowuje, dlatego jest idealnym składnikiem zup. Dodatkowo nie wymaga wcześniejszego namaczania.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/soczewica-wlasciwosci-zdrowotne-i-wartosci-odyzwcze-soczewicy_41091.html
oczewica czerwona, która jest najpopularniejsza, to pozbawiona łupinki soczewica brązowa (dzięki braku łupinki jest lepiej przyswajana przez organizm). Czerwona soczewica łatwo się rozgotowuje, dlatego jest idealnym składnikiem zup. Dodatkowo nie wymaga wcześniejszego namaczania.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/soczewica-wlasciwosci-zdrowotne-i-wartosci-odyzwcze-soczewicy_41091.html
KREM Z CZERWONEJ SOCZEWICY 
z
 SZPINAKOWYM PESTO


Składniki:
1 litr bulionu
250 g czerwonej soczewicy
1 cebula
1 łyżka masła
1 marchewka
sól i pieprz do smaku

kleks szpinakowy:
1 garść szpinaku
1/3 szklanki oliwy
1 ząbek czosnku

Przygotowanie:

Cebulę obieramy, kroimy i lekko podsmażamy na maśle, a następnie dodajemy ją do gotującego się bulionu. Soczewicę płuczemy w ciepłej wodzie i dodajemy do bulionu. Marchewkę obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach i wrzucamy do garnka z bulionem i soczewicą.  
Całość gotujemy około 30 minut. Kiedy warzywa będą miękkie miksujemy je blenderem. Krem doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

kleks:
Szpinak myjemy, przekładamy do blendera, dodajemy oliwę i obrany czosnek, miksujemy na gładko. Szpinakowym "pesto" polewamy krem z soczewicy.





środa, 18 marca 2015

Muffinki bananowe z orzeźwiającym kremem limonkowym


Wiosna zbliża się wielkimi krokami. Już za kilka dni wkroczy do naszych kalendarzy, dni są coraz dłuższe i cieplejsze, a i w naszych  kuchniach zaczyna się zielenić. 
Z okazji tej zbliżającej się wiosny proponuję zrobić mięciutkie muffinki z lekkim orzeźwiającym kremem z limonki. 
 Przepis łatwy i szybki w wykonaniu. Muffiny bez kremu długo zachowują świeżość, a  do ich  wykonania  nie musimy używać miksera.

MUFFINKI BANANOWE Z KREMEM LIMONKOWYM


Składniki:
(na około 12 muffinków)

Muffiny: 
1,25 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru pudru
1 banan
30 g masła
2 łyżki oleju
1 jajko 
1/2 szklanki mleka
2 łyżki kwaśnej śmietany
1 łyżeczka proszku do pieczenia

 krem:
 150 g serka mascarpone
100 g śmietany 30%
1 opakowanie fixu do śmietany
sok z 1 limonki
skórka otarta z 1 limonki
1/2 szklanki cukru pudru


Przygotowanie:

Banana rozgniatamy widelcem w misce. Do rozgniecionego banana dodajemy roztopione, przestudzone masło, olej oraz mleko i śmietanę a także roztrzepane jajko. Mieszamy łyżką lub widelcem (nie potrzeba mikser) Do mikstury dosypujemy po trochu mąkę z proszkiem do pieczenia, cały czas mieszamy łyżką do połączenia składników. Ciasto będzie gęste,ale lejące. 
Napełniamy ciastem papilotki włożone do foremki do muffinów tak do 3/4 ich wysokości. 
Pieczemy 17 -20 minut w 180 stopniach. 

W tym czasie robimy krem.
Śmietanę miksujemy z cukrem pudrem i fiksem, a kiedy będzie już ubita dodajemy po łyżce mascarpone. Na końcu dodajemy powoli sok z limonki.  
Kremem  dekorujemy upieczone wystudzone muffiny posypujemy startą skórką z limonki.